DEVILISH IMPRESSIONS
"Diabolicanos: Act III Armageddon "

Od pewnego czasu mamy do czynienia ze zjawiskiem, które w tej chwili nie jest już pojedynczym przypadkiem. Postrzeganie metalu przez takie zespoły jak Vesania, Sammath Naur, Crionics, Anthropia Red Sun, czy Devilish Impressions nadaje tej muzyce nowej przestrzeni. Nie ważne, jakie przymiotniki będą nadane tej palecie odcieni i kolorów, z których powstają czasami imponujące kompozycje. Liczy się fakt, iż wychodzą płyty wzbogacające hałas o nowe patenty, a łosie przypisujący kolejne kwitki znajdą się zawsze. Przez takie zespoły gatunek przestaje być powierzchowny, wzbudza ciekawość przez dawkę trój wymiaru, abstrakcyjnego wizerunku, czegoś trudno uchwytnego przez słowa. Właśnie ten pierwiastek świetnie wykorzystuje w swych nowych utworach Devilish Impressions.

 "Diabolicanos - Act III: Armageddon" to płyta, która nie może przejść obok Was obojętnie. Album nagrywano przez dwa miesiące w olsztyńskim STUDIO X aby później oddać ją w ręce Andy Classen'a, odpowiedzialnego za całą kosmetykę. Jest to człowiek mający za sobą współpracę z takimi zespołami jak Krisiun, Rotting Christ, Belphegor. Na płycie występują również takie osobistości jak Cezar z Christ Agony oraz Szymon z Nyia, więc jak sami widzicie cały proces realizacji krążka wygląda całkiem apetycznie. Co z samą zawartością? Nie trzeba długo czekać, aby pewne rzeczy stały się oczywiste. Zespół nie zamierza korzystać z zimowego letargu pod względem aranżacyjnym i patrząc na aktywność koncertową również. Wątpię, aby znalazł się ktoś, komu nie spodoba się ten album. Klasyczny, lecz odsłaniający niedrażniące nowatorstwo, klaustrofobiczny, ale nadający niesztampowej przestrzeni, surowy, a zarazem kuszący wplecioną finezją. Budzący emocje, które nie towarzyszą przy poznawaniu każdej płyty, wkraczający na osobiste doznania, budzący pożądanie, wstręt do stłumionych emocji. Widzisz siebie w połamanym lustrze, pęknięcia przebiegają akurat przez twoje źrenice, czyżby to przypadek? Może i tak, lecz interpretujesz to zupełnie inaczej. Gwałt na dotychczasowych przyzwyczajeniach, który prowadzi Cię w niepewność. Znanych szczegółów jest coraz mniej, nie czujesz kolejnych stopni, panika. Otwierasz oczy, płuca oddychają ciężkim widmem. Witaj w otchłani macek Devilish Impressions...

5/5

Manio

www.psychozine.eu